Praktyki u cioci czyli projektowanie wnętrz sklepów

Kiedy szłam na studia z architektury wnętrz nie byłam do końca przekonana czy jest to faktycznie to co chciałabym w życiu robić. Dla mnie priorytetem było zdobyć wykształcenie wyższe i wcale nie liczyłam, że później uda mi się znaleźć pracę w zawodzie.

Projektowanie wnętrz sklepów wymaga cierpliwości

projektowanie wnętrz sklepówPonadto moja ciocia prowadziła biuro projektowe i miałam świadomość, że w razie czego znajdzie się u niej jakaś praca dla mnie. Kiedy trzeba było odbyć w wakacje praktyki studenckie nawet nie próbowałam szukać miejsca gdzieś indziej – od razu udałam się do cioci. Biuro mieściło się w jednej z urokliwych starych uliczek w samym centrum Gdańska. Wnętrze było pięknie zaaranżowane co nie powinno mnie nawet dziwić, w końcu tym się zajmowali. Ciocia pracowała jako architekt wnętrz od kilkunastu lat i była bardzo przywiązana do swojej firmy. Nawet kiedy firmie nie wiodło się najlepiej ciocia zawsze powtarzała, że projektowanie wnętrz sklepów i domów to coś, do czego trzeba mieć dużą cierpliwość. Dzięki tej cierpliwości i wielkiemu talentowi cioci biuro projektowe przetrwało kryzys i teraz należy do najlepszych w całym mieście. Aranżacje wnętrz projektu cioci lub któregoś z jej projektantów są wizytówką wielu gdańskich hoteli i restauracji. Przez dwa miesiące praktyki bardzo dobrze poznałam pracę w biurze. Przyglądałam się nie tylko jak projektant wnętrz pracuje ale również w jaki sposób rozmawia z klientami badając ich potrzeby i sympatie. W tym czasie nauczyłam się naprawdę bardzo wiele. Wiedza zdobyta na studiach tak naprawdę nie na wiele mi się zdała. W praktyce wyglądało to wszystko dużo bardziej interesująco.

Oczywiście nie rozumiałabym pracy architektów tak dobrze, gdybym nie posiadła podstawowej wiedzy z tego zakresu ale miałam świadomość, że moja nauka przyniosłaby dużo lepsze efekty gdybym mogła pracować w biurze zamiast chodzić na zajęcia.